Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersz?. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiersz?. Pokaż wszystkie posty

środa, 15 grudnia 2010

Bezsilność




***

Miał tak nie wiele, trochę wiary i nadziei,
Skryte głęboko, lecz i tak zbyt powierzchowne.
Miłość gdzieś spacerowała nieujarzmiona.
Prosił by pomogła, ale nie tym razem.
Budując starań mur wciąż od nowa,
Bo ktoś trąca go i obsypuje cegły,
Pyta się „Nie widzisz mnie?”,
Lecz nie otrzymuje odpowiedzi.
Złość go ogarnia i rzuca szpachel,
Ale tak jest tylko przez chwilę.
Podnosi się z ziemi, zacierając ręce,
I znów podejmuje próbę.
Kolejną, jeszcze jedną i jeszcze,
Ale w końcu i on z sił opadnie.
Chciałby być jak Syzyf,
Który musi mieć siły na każde podejście…
Albo jak Bóg miłościwy,
Który cierpliwie znosi wszystkie grzechy.

***

wtorek, 14 grudnia 2010

Nieżycie





***

Co może znaczyć, że nie wiem jak zacząć?
Głupstwa z ust wymykają się potajemnie.
Dlatego, chce żeby przed snem było jasne,
Że więcej co nie chce niż co chcę mówię.
I bycie z Tobą to nie tylko fiołki,
Nie z rzadka są to pokrzyw łąki,
I nie jest być z Tobą wcale takie proste,
Lecz życie dla Ciebie oddał bym w trosce.
Bo w każdej chwili gdy jesteśmy razem,
Nieżycie wcale nie jest już tak ważne.

***

piątek, 8 maja 2009

Oczyszczenie


***

Wietrzny dzień,

pył z ziemi wzburzony,

unosi się nad ulicą.

Mały paproch,

co wpada do oka,

jak bardzo może być

nie do zniesienia.

Reakcja organizmu

natychmiastowa...

łzy gromadzą się

w kąciku wypłukując

intruza....


Czym łza dla oka,

tym miłość dla człowieka...

***